Godz. 6:20 Jessica wyskoczyła z łóżka i pobiegła umyć się i ubrać do łazienki.Umyła zęby i pościeliła wesoło swoje łóżko.Chwyciła telefon i wybrała numer do Justina.
-Halo?
-No cześć
-Kto mówi?
-No ja Jessica wczoraj dałeś mi swój nr tel
-Aaa no tak!;-) Co tam?Idziemy dzisiaj dooo...Hmm
-Może tak nowa budka z lodami?:D
-No jasne too.Słuchaj może o 15?
-Jasne!Dozobaczenia ;*
Gdy Justin się rozłączył Jessica pobiegła do mamy i chwaliła się że poznała wczoraj miłą gwiazdę pop.
-MAAAAAAAAAMO!!CHODZ ZE MNĄ NA ZAKUPI PLIS !:*
Justin się ze mną umówił!
-Bieber?! O.o
-TAAK!!! <3
-To chodźmy .!
Jessica z mamą pobiegła do H&M,Modo i do Ups'a.
Wybrały naprawdę doskonałe ciuchy.
Torii w czasie tych zakupów doceniła i zaprzyjaźniła się z córką.
Godz. 15:20.Jessica czekała aż jej książę z bajki zajdzie po nią.Czekała i czekała.Wreszcie usłyszała dzwonek do drzwi.Gdy wesoła otworzyła drzwi ukazała jej się ........ Sąsiadka ...
-Szczęść Boże jest mama?
-Tak ... MAMO !! :(
Godzina 16:11 Jessica straciła nadzieję że kiedykolwiek zobaczy jeszcze Jusa.Ale nastolatka nie poddała się walczy dalej.Postanowiła zadzwonić do Gwiazdora.
-drrrrrrrrrrryń....drrrrrrrrrrrryń...
-Halo?Justin?To ty?Tu Jessica
-Taak to Ja.
-Noo Gdzie jesteś?Umawialiśmy się
-Otwórz drzwi wejściowe
-Po co ?...
-No proszę Otwórz ;>
-Dobrze zaraz Od dzwonię
Jessica zeszła na dół i otworzyła drzwi.Jej oczom ukazał się piękny bukiet kwiatów i Justin
- NIESPODZIANKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
- JUSTIN!!<3
Jess zabrała Róże do wazonu i pędem wróciła do Jussa
- Chodz idziemy ;)
- Ale .. budka już jest zamknięta .. Jest godzina już .. po 19..
- Hmm..Chodz za mną ;)
Poszli do nieznanej przez Jessice restauracji . Zdziwiona była że w restauracji nikogo nie było..
-Nikogo nie ma? :O
-Nie tylko my i kelner i scena
Justin odsunął krzesło Jessice,kelner podał pizze w kształcie serca.Jus wskoczył na scenę założył przenośny mikrofon . chwycił gitarę i zaśpiewał dla nastolatki OLLG.Gdy już zjedli była godzina 23:00
Juss - Może byśmy poszli do mnie?
-Hmm nie wiem czy mogę ale rodzice śpią to ... Okej :>
- Jestem sam w domu ... :)
Przy domu Justina wybiła północ.poszli do pokoju Justina.On zdjął koszulkę a Jess płakała.
-Czemu płaczesz? ;<
-Bo nigdy do tej pory nie spotkało mnie takie szczęście jak ty.
Tak się zakończył ten wspaniały dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz