Było bardzo ciepło w ten poranek.
Gdy Jessica obudziła się zorientowana że nie jest w swoim łóżku
17 Latka połaskotała Justina a on się uśmiechną :)
- Helooł Ziemia do Jusa!
- (uśmiech)
-chcesz coś na śniadanie?
-Nie wiem co chcesz to rób
-Haha Okej.
Jessica poszła do kuchni i zajrzała do lodówki zrobiła pyszną jajecznice i herbatę.
Zaniosła na górę do Justina obudziła go i razem zjedli śniadanie.
-Mmmm .Pyszne
-Dzięki ;-)
-Masz talent
- To tylko jajecznica haha
- Hahaha
Gdy już skończyli jeść Jessica totalnie zapomniała o domu.Usłyszała telefon.
- DRYŃŃŃ....DRYŃŃŃ
-Tak?Słucham?
- Jessica dziecko ! Żyjesz?
-Mama?..Tak żyje..
- Gdzie jesteś?
-U Nicole
-Dobrze dzięki bogu (uff)
-Będę wieczorem
-Dobrze będę czekać z kolacją papa
- No pa ;)
*************
Justin - Kto to dzwonił ?:D
- Mama....hahah
-Rozumiem każda się boi xd
-hahah.Idziemy na spacer ? Ładna pogoda
-Okeej
Już Jessica się szykowała a Justin przebrał założył okulary żeby nikt go nie poznał
Wyszli..Minęło Pół godz spaceru.Justin zaczął się jąkać
- Wiesz co ... Może by ..... Dobrze nam sie rozmawia iii ....tak szczerze to ..
- Dobrze wiem co chcesz powiedzieć.Mówię "TAK"
Po chwili przytulili się i niestety złapało ich paparazzi na gorącym uczynku
Juss odprowadził Jessice do domu.
- Dziękuję za to że wtedy w nocy byłeś przy mnie gdyby nie ty to nigdy bym nie była szczęśliwa.
Po tym Justin pocałował namiętnie na dobranoc Jessice
- Wiesz że cię Kocham.Dobranoc <3 Zadzwonię ;*
- Dobranoc ;*
Jessica wróciła szczęśliwa i rozpromieniła cały dom.
Umyła i przebrała się w pidżamy.Wskoczyła do łóżka z laptopem i czekała na telefon....I czekała....czekała.....
-Dryńń Dryńń Dryńń
-Halo?Justin?
-Jessica jestem w szpitalu przyjedz jutro do mnie jestem w sali 26
-Jejku ... JUSTIN CO CI SIE STAŁO ! NIC CI NIE JEST?
-Nic wielkiego dowiesz się jutro tylko przyjedź .
-Nie zasnę dzisiaj ... ;( Dobranoc trzymam kciuki ... Jejku ;(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz